Od 1 lipca 2014 roku wchodzi w życie nowa rekomendacja S, która ma na celu regulacje przy kredytach walutowych. Klienci ubiegający się o kredyty walutowe np w euro będą musieli zarabiać w euro( w przypadku 2 dochodów decyduje dochód wyższy), musi występować tak zwana zgodność waluty z kredytem. Problem robi się dla osób zarabiających za granicą np w Wielkiej Brytanii gdzie walutą jest funt. Obecnie jedynie MBANK udziela kredytów w funtach dlatego to jest jedyny i ostateczny bank dla dużej części polaków, którzy wyemigrowali za zachód. Wszyscy dostający decyzję negatywną w tym banku i dostający decyzję negatywną odejdą z kwitkiem. Banki już jakiś czas temu odeszły od kredytów walutowych a powodem był poprzedni kryzys i załamanie na rynku. Dużo ludzi pamięta pewnie korzystne warunki i łatwość przyznawania kredytów w CHF gdzie frank był np po 2zł. Obecnie CHF jest w cenie 3,5zł co powoduje, że z kredytu który mieliśmy musimy spłacić prawie 2 razy więcej. Takie kredyty ciężko refinansować i przenosić do innego banku ze względu na duże aktualne zadłużenie. Waluty stopniowo znikały z ofert jednak były banki gdzie można było uzyskać kredyt w euro, dolarach czy innych mniej popularnych walutach. Obecnie kilka banków mają w swojej ofercie euro ale żaden bank nie oferuje kredytów hipotecznych w koronach norweskich więc to będzie bardzo duże utrudnienie dla osób tam pracujących i zarabiających duże pieniądze.

Z wyliczeń wielu pośrednictw odsetek kredytów walutowych nie jest wysoki dlatego nie zmieni się znacząco sytuacja na rynku kredytowym. Jednak to zawsze jakieś utrudnienie dla legalnie pracujących ludzi i chcących oszczędzać na swoje własne M.

MK