Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przygląda się działaniu chwilówek i dopatruje się nieprawidłowości. Taka analizę przeprowadził na Gdańskiej firmie OkMoney, która po kilku latach obecności na rynku polskim musiała zawiesić działalność aż do czasu spełnienia wymogów UOKIK. Firma z siedzibą w Gdańsku jest spółką córka międzynarodowej firmy DFC Global Corporation, która świadczy usługi pożyczkowe w europie.

UOKIK dopatrzył się kilku nieprawidłowości a jedną z nich było wprowadzanie klienta w błąd na stronie www. Była tam informacja, że nadzór nad chwilówkami sprawdza KNF co oczywiście nie jest prawdą. Kolejnym problemem były umowy podpisywane z klientami a w szczególności brak tych umów. Procedura i prawo w Polsce wymaga aby umowa była podpisana w oryginale a takiej praktyki nie stosował Okmoney przy ubieganiu się o kolejne pożyczki. Wymagane jest również dostarczanie formularza informacyjnego zawierającego wszystkie koszty kredytu. Brak przekazywania tych dokumentów powodował, że konsument nieświadomy swoich praw nie wiedział o wszystkich kosztach i o swoich prawach. Innym problemem były zbyt wysokie koszty windykacyjne, nakładane przez Okmoney na swoich klientów, którzy nie spłacali zobowiązań.

Wszystkie te sprawy łącznie spowodowały, że firma miała 2 miesiące na zmianę regulaminu i poprawę wszystkich niezgodnych praktyk.

Od tamtej pory firma nie udziela już pożyczek a strona przekierowuje na swoją firmę córkę czyli Optima finance, która też jest z tej samej grupy DFC Global Corporation. Czas pokaże czy firma wróci do dawnej działalności i czy szykuje coś „nowego i lepszego” bo rynek chwilówek ciągle się rozwija i coraz to nowe firmy chcą brać w nim udział.